poniedziałek, 17 lutego 2014

Łagów. Ziemia Lubuska.

          
           Nie żałuję, że byłem w Łagowie, żałuję że nie byłem tam wcześniej. Tym razem, to był inny wyjazd niż wszystkie dotychczasowe. Nie jechaliśmy na urlop, na typowe wakacje czy na wycieczkę. Nie jechaliśmy nawet do Łagowa. Zostaliśmy zaproszeni na ślub i wesele do Ośna Lubuskiego. Państwo młodzi chcieli koniecznie pobrać się w naszej obecności, więc nie mogliśmy im tego odmówić. Bardzo ucieszyła mnie perspektywa tego wyjazdu. Ta część lubuskiego, to piękny kawałek Polski. Nie będę ukrywał, że byłem tu już kilka razy, a na samą myśl, że mam jechać w tamte strony, poprawia mi się zawsze humor. Mówi się dość powszechnie, że Ośno to miejsce gdzie podobno czas się zatrzymał, a ja właśnie lubię takie miejsca. Dla mnie jednak najważniejsze, że jest w tej okolicy kilka pięknie położonych jezior.
Ośno Lubuskie
Jezioro w Ośnie Lubuskim.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Trzy dni w Świeradowie

Cel: Góry Izerskie - Świeradów
Trasa do: Opole - Jawor - Złotoryja - Lwówek Śląski - Gryfów Śląski - Świeradów - 235 kilometrów. (wejście na Stóg Izerski).
Droga powrotna: Świeradów - Szklarska Poręba (wodospad Szklarka) - Cieplice - Jelenia Góra - Opole - 226 kilometrów.
...................................................................................................................................................................

       Czy to ma sens, aby w listopadzie wybierać się w góry? Takie pytanie zadał mi Andrzej, gdy nieopatrznie wygadałem się, że chcemy pojechać do Świeradowa. Dla mnie tak, zdecydowanie tak, dla niego chyba jednak niekoniecznie. To zależy kto co lubi – pomyślałem. My potrzebujemy ruchu i świeżego powietrza i to są wszystkie sensowne argumenty, jakie przyszły mi wtedy do głowy. No, a pogoda ? A no właśnie, pewnie najbardziej chodziło mu o to, że w listopadzie pogoda jest pod psem. Może i jest, no i co z tego, nas to nie zraża. Kiepska pogoda może przecież zdarzyć się nawet w lipcu.
A4 - Opole - Wrocław.

sobota, 1 lutego 2014

Witam

Góra Świętej Anny - Amfiteatr
Jestem Kris podróżuje nie od dziś, kocham to co robię i zawsze dobry plan  zabieram w drogę.
Wybierając się w jakieś miejsce starannie się przygotowuję, tak aby nic nie zmąciło mego wypoczynku i aby nie marnować czasu na poszukiwania drogi czy atrakcji turystycznej.
Przecież wakacje zawsze trwają za krótko !