piątek, 16 grudnia 2016

Moje ulubione hotele. (cz. I.) Hotel Morawa w Starej Morawie.

Zawsze kawałek dachu nad głową, wygodne łóżko i talerz strawy to coś, o czym warto pomyśleć przed każdym wyjazdem. Bez tego się nie obędzie - ani rusz. Wybory są różne - raz udane, a innym razem mniej. Szukanie hotelu czy pensjonatu w ofertach jest fajne bo to szybka sprawa, ale czasami to po prostu totolotek. Bywa, że to co piszą to jedno, a to co w rzeczywistości to zupełnie coś innego. Nie zawsze tak jest, ale zdarza się, no i wtedy mamy kłopot, przychodzi rozczarowanie. Początek wymarzonych wakacji zaczyna się od kwachów. No, źle, po prostu źle. To zgrzyt na własne życzenie, a przecież może być inaczej. Też kilka razy się przejechałem na tym i dlatego dmucham na zimne. Zwykły tekst w ofercie, dla mnie nic nie znaczy - nie kupuję tego. Opieram się jedynie na wiarygodności i zaufaniu do konkretnych ludzi. Przyjaciele i znajomi oraz blogerzy, których czytam, lubię i nabrałem do nich zaufania - to moje źródło wiedzy na ten temat. Sam też staram się podpowiadać i sugerować: gdzie jest fajnie, a gdzie kiepsko. Czasami nawet zdarzają mi się podziękowania i to jest miłe. Tym razem postanowiłem, że o marnych hotelach nawet nie wspomnę. Te dobre zapewne bronią się same, ale my czasem nawet nie wiemy - tak na dobra sprawę - gdzie one są. Pomyślałem więc, że jeżeli na mojej drodze spotkam taki hotel, hostel lub pensjonat to po prostu o tym opowiem. I tyle.

Hotel Morawa w Starej Morawie.
O tym hotelu wspomniał mi Jurek - przyjaciel - który błąka się cały czas po Bałkanach, albo dla odmiany od czasu do czasu po polskich górach. Jeszcze nigdy nie zawiodłem się na jego rekomendacjach i dlatego 10 listopada wskoczyliśmy z Elą w auto i pognaliśmy  na 4 dni właśnie do Starej Morawy.




Położenie - doskonałe.
Stara Morawa to niewielka wioska, około dwa kilometry na południe od Stronia Śląskiego przy drodze prowadzącej do Bolesławowa i dalej do Starego Mesta w Czechach. To urocze miejsce pomiędzy Górami Złotymi, Bialskimi i Masywem Śnieżnika. Wioska leży w dolinie rzeki Morawki i znajduje się na dwóch kierunkach turystycznych szlaków: do Jaskini Niedźwiedziej i podziemnej trasy turystycznej w starej kopalni uranu w Kletnie oraz do stacji narciarskiej w Kamienicy i drogi do Czech przez Przełęcz Płaszczyzna. Oznaczone piesze szlaki przechodzą tutaj grzbietem górskim od strony zachodniej oraz w pobliżu wioski Bolesławów. Są tu także dwie fajne trasy rowerowe: łatwa rekreacyjna (14 kilometrów) i dla ambitnych średniaków (25 kilometrów).

Hotel położony jest tym bardziej atrakcyjne, że  blisko  stąd  do Siennej  i na stoki  Czarnej Góry. Raj dla narciarzy.


Obsługa: młodzi, profesjonalni, mili, uprzejmi i uczynni ludzie.
Pokój: przestronny, czysty, zadbany, ciepły, łazienka, telewizor i wygodne łóżko.
Wyżywienie: mieliśmy śniadania (8.00 - 9.30) i obiadokolacje (16.00 - 19.00) dla nas to bardzo dobre godziny - stół szwedzki, menu bogate i urozmaicone, posiłki smaczne do wyboru i koloru.




Ponadto: rewelacyjny basen, dostępny bez ograniczeń - masaże i bicze wodne. Sauny - fińska i parowa. Jacuzzi - moje ulubione. Po całym dniu w górach - doskonały relaks, rewelacja.





Pogoda uśmiechnęła się do nas, tak jakby była w pakiecie. Cudowny bielutki śnieg i czyste, ostre słońce od samego rana. Dlatego najpierw ruszyliśmy na pieszą wędrówkę po bliższej i nieco dalszej okolicy: hotel Morawa - stary wapiennik, Kletno, Jaskinia Niedźwiedzia, Śnieżnik i powrót - cudowna trasa.  Natomiast kolejnego dnia jeszcze dalej, ale tym razem już samochodem: hotel Morawa, Stronie Śląskie, Sienna (Puchaczówka), Bystrzyca Kłodzka, Długopole Zdrój, Międzygórze (wodospad Wilczki) i powrót do Starej Morawy.  Do Lądka Zdroju jest stąd tylko dziewięć kilometrów - pogoda znowu się do nas uśmiechnęła - i to był kolejny udany dzień.

Rzadko wracam w te same miejsca, ale hotel w Starej Morawie tak mi przypadł do gustu, że chyba zrobię kiedyś wyjątek i zajrzę tu ponownie. Polecam.




4 komentarze:

  1. o dobrze, że polecasz takie miejsce, może nam sie uda tam zagladnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że miejsce jest godne uwagi. Pozdrawiam
      Kris

      Usuń
  2. Chcąc pierwszy raz w życiu odwiedzić południową Polskę i szukając w tamtym miejscu noclegu natrafiłem na reklamę hotelu Morawa i od razu przypadła mi do gustu. Hotel jest naprawdę ładny, obsługa jest miła, a sama okolica przepiękna. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Pozdrawiam
      Kris

      Usuń