sobota, 9 sierpnia 2014

Tossa de Mar - na wybrzeżu Costa Brava

Byłem ostatnio, w sobotnie popołudnie na grillu u przyjaciół. Tu na szczęście nie rozmawia się o polityce. W cieniu starej czereśni, siedząc w wygodnym fotelu byłem mimowolnym świadkiem rozmowy o podróżowaniu. Fascynujące jest to, że ludzie sporo podróżują i potrafią sensownie o tym opowiadać. Przewodniki są dobre i potrzebne, ale nie ma jak to pogadać z kimś kto był w ciekawym miejscu i ma własne doświadczenia. O Hiszpanii wiem niewiele, ale ten kierunek ciągle chodzi mi po głowie. Dlatego spodobały mi się wspomnienia przyjaciela i jego żony, o wakacjach w Tossa de Mar na Costa Brava.

To małe miasteczko - mieszka tam nie więcej jak pięć tysięcy ludzi. Jak słyszę małe miasteczko nad morzem, albo mała mieścina w górach to natychmiast wchodzę w taki temat. Lubię dobre wino i opowieści i małych miasteczkach.


W Tossa de Mar podobno są dwa wymiary. Dużo nowoczesnych hoteli i kawałek bogatej historii z zabytkową częścią miasta oraz morze i plaża. Czego więcej trzeba. Widziałem jacy są podekscytowani, opowiadając o tych wakacjach - pokazali też sporo zdjęć. Średniowieczny zamek i najstarsza część miasta są rewelacyjne. Podobają mi się w takich miasteczkach stare kamienne domy oraz wąskie strome uliczki. Jest sporo kafejek - zarówno na starym mieście jak i nad morzem. No i plaże - jest ich podobno kilka i są rewelacyjne. Sporo wypoczywali, ale także ruszali się  po okolicy. Do Barcelony jest nie więcej jak 80 kilometrów. Cały dzień w Barcelonie to świetny pomysł - można naprawdę wiele zobaczyć. Pojechali też do Girony oraz do Figueras - rodzinnego miasteczka Salvadora Dali. Mówią, że to były bardzo udane wakacje. Posłuchałem, zobaczyłem zdjęcia i doszedłem do wniosku, że po prostu będę musiał wrzucić ten temat gdzieś w moje plany. To było bardzo udane, grillowe spotkanie u Andrzeja. Trzeba będzie pomyśleć kiedyś - o tym Tossa de Mar.




3 komentarze:

  1. Byłam w zeszłym roku :) Cudowne miejsce! Piękne miasteczko, fajna plaża, ludzi sporo, ale nie aż tyle co w Lloret. Miejsce, do którego chce się wracać!

    OdpowiedzUsuń
  2. My byliśmy dość dawno temu już jakieś 6 lat, a to mała urocza miejscowość zapadła nam w pamięci. Płynęliśmy z Lloret de Mar do Tossy, widoki podczas rejsu na wybrzeże Costa Brava cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjecie mnie pochłonęło, juz miałam zamykać kompa i bach, utknęłam, wpatruję się i przestać nie mogę.

    OdpowiedzUsuń