piątek, 13 listopada 2015

Mostar - Kriva Ćuprija.

14 czerwca 2015 godzina 17.30 - dotarliśmy do Mostaru, zostajemy tu do jutra, znaleźliśmy piękne miejsce w samym sercu starego miasta. To hotel Kriva Ćuprija - polecam i rekomenduję.

Mostar - widok z mostu Stari Pazar.






Mostar od wieków leżał na szlaku handlowym, zawsze był to ważny punkt, na kierunku północ-południe. Tak więc, od dawien dawna budowano, tu również gospody oraz zajazdy dla podróżnych i kupców. Taka była naturalna potrzeba. Stąd też z noclegiem w Mostarze nigdy nie było problemów, wolne cztery kąty - na strudzonego wędrowca - zawsze tu czekały. Tak jest i teraz, nic się nie zmieniło. Jest duża oferta prywatnych kwater, pensjonatów, hosteli, hotelików i hoteli - takich z tradycjami i tych zupełnie nowych. My mieliśmy dzisiaj wyraźnie określony cel - chcieliśmy spędzić noc w samym centrum starego miasta i dlatego w tym rejonie szukaliśmy miejsca dla siebie.


Stary Most o poranku












Wybraliśmy hotel Kriva Ćuprija - przy ulicy Onešćukovej 23, nad rzeczką Radobolja, w zabytkowym domu z wapienia, zaledwie kilka kroków od Starego Mostu. Miejsce - dla nas było najważniejsze, a dopiero potem inne sprawy. Okazało się, że wśród wąskich uliczek nie jest łatwo zaparkować, ale dzięki pracownikom hotelu ten problem rozwiązał się w okamgnieniu - zajęli się autami, a sprawę parkowania załatwili szybko i sprawnie. Hotel jest klimatyzowany - jest tu internet i telewizja. Są zadbane i ładnie urządzone pokoje z łazienkami oraz restauracja wewnątrz budynku, a także na tarasie. No właśnie - od dawna marzyła mi się kolacja pod gwieździstym niebem w Mostarze. No i tak stało się - wszyscy byliśmy zachwyceni.

Hotel Kriva Ćuprija

Lokalizacja jest szczególną zaletą tego hotelu - blisko stąd zarówno, do pełnej straganów uliczki Kujundźiluk jak i do Starego Mostu. Mimo, że jest to centrum miasta - wewnątrz, a szczególnie w pokojach panuje cisza i spokój. Można też szybko się połapać, że oprócz głównego wejścia, hotel ma na tyłach dodatkowe wyjście, którędy łatwo i niezauważenie można przejść na starówkę.

Nad rzeczką Radobolja



Od pierwszych chwil poczułem się tu dobrze. Już w recepcji spotkaliśmy miłych ludzi i niezwykle uprzejmą obsługę. Wszyscy są młodzi i profesjonalni: kulturalni, uczynni, pomocni i co najważniejsze kompetentni . Czasem sprawili wrażenie, jakby czytali w naszych myślach. Żadnego narzekania. Jednak jeszcze lepiej poczuliśmy się, gdy zjedliśmy na tarasie wyśmienitą kolację. Można tu dostać: doskonałą cielęcinę, szaszłyki, ryby czy też grillowane warzywa, a na deser baklawę lub tufahiję. Palce lizać.

Gustownie urządzone, zadbane i czyste pokoje




Konkluzja jest taka: świetna lokalizacja, uprzejma i przyjazna obsługa, ciche, klimatyzowane, czyste pokoje, no i pyszne jedzenia. Polecam. Jeżeli kiedykolwiek będziemy jeszcze w tych stronach, na pewno wrócimy do tego hotelu. To jest piękne miejsce, w samym sercu starego Mostaru.


Ps.
Dodam tylko, że zrobiliśmy wcześniej rezerwację tego hotelu.



3 komentarze:

  1. W całej Bośni ludzie są mili i uprzejmi :) A sam Mostar jest bardzo ładny, byłem w tym roku, we wrześniu :)
    Pozdawiam Seba z zwiedzajkraj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujące miejsce. ;) Wydawałoby się, że most to taki zwyczajny i powszechnie spotykany obiekt, że nie mógłby stanowić atrakcji turystycznej. To co widzę na zdjęciach zupełnie jednak temu przeczy. Aż chciałoby się tam znaleźć na moment i popodziwiać trochę to, jak pięknie komponuje się z otoczeniem ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w Mostarze i jestem zauroczona tym miastem. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń